czwartek, 14 stycznia 2016

Jogurt BIO brzoskwinia - marakuja (Sobbeke)

Długo mnie znowu nie było, nie? Ale już nadrabiam, i posta (coś tu jogurtowo, tak wyszło), odpiszę na komentarze, koniecznie zajrzę i do Was. Aha, dzięki za trzymane kciuki - studniówka była super. Nadal żałuję, że zleciała tak szybko. Moi nauczyciele okazali się być ludźmi... ba, potańczyłam nawet nieco, JA. I  w ogóle mega było. Mogłabym to powtórzyć. :)
Na dziś zaplanowałam recenzję jogurtu, tak, tak znowu. Jogurt BIO kupiony w Almie. Na wierzchu znajduje się mały pojemniczek z ziarnami. Są słone, drobne, jak dla mnie niesmaczne. Nie komponują się dobrze z jogurtem. Prawdę mówiąc, to dostała je moja świnka morska  kawia domowa. Jogurt zawiera duże kawałki owoców. Jest maślany i niestety jak to zwykle bywa zbyt słodki. Fajny, egzotyczny smak, ale prawdę mówiąc to nic specjalnego. A ziarna w ogóle bym wywaliła z tego pomysłu.
Miejsce zakupu: Alma
Cena: 
Masa netto: 150g
Kaloryczność: 102kcal/100g
Ocena: 4/6

PS Nie wiem, czy moja sklerotyczna osoba już o tym mówiła, ale blogspot jest witryną znacznie wygodniejszą od blog.pl. :)

16 komentarzy:

  1. Jakoś nie przepadam za jogurtami z ziarnami,zazwyczaj są małe, i niezbyt smaczne...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym wypadku tak jest, na szczęście są oddzielnie, więc można ich nie dodawać. :)

      Usuń
  2. cieszę się, że się wyszalałaś! Wspomnienia na całe życie :)
    Tego jogurtu nie widziałam nigdy na oczy, ale lubię bardzo marakuje w nabiale ^^
    Co do blogspota, ja mam wiele zastrzeżeń, ale daję radę :D Na blog.pl to w ogóle widzę byłby kosmos :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musiałabym wypracowanko napisać, a nie mam czasu. Np. pisanie notek to dla mnie katorga bo zawsze mi się przestawia i okazuje się dopiero po ,,poglądzie". I tak z 200 razy poprawiam i porównuje.

      Usuń
  3. blogspot o wiele wygodniejszy:) zaczynałam kiedyś na blog.pl ale szybko zrezygnowałam, bo zmieniła mi się koncepcja bloga :)
    jogurt o smaku brzoskwinia-marakuja był kiedyś moim ulubionym, teraz już szaleństwa dla mnie nie czyni :) tego nie znam, a szkoda, że nie pokazałaś wnętrza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko tam. Tak samo było z beznadziejnym i tak już onetem jak i bloog.pl na którym zaczynałam.
      Też chciałam zobaczyć wnętrze.

      Usuń
    2. Ah. :< Miałam zdjęcie, ale uznałam że jest nieciekawe (zwykły, jasny, gładki jogurt) i wykasowałam.

      Usuń
  4. W takim razie bardzo się cieszę, że studniówka udana! :)
    A jogurt kusi, widziałam go u mnie w PiP, ale cena 5 zł odstraszyła :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę tak. :/ Mama chciała mi dogodzić, fajnie móc spróbować.

      Usuń
  5. Fajnie, że imprezka się udała :)
    Jogurt widzimy pierwszy raz ale zawsze wolimy kupić jogurt i płatki osobno ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie mam tak samo. Ale jogurty i tak zwykle jem po prostu z pieczywem.

      Usuń
  6. Tego jogurtu na pewno nigdy nie zakupię. Wolę sobie dodać musli do jakiegoś naturalnego :D Ziarna niby fajne, ale wolę taką domową mieszankę :3

    OdpowiedzUsuń
  7. Zbyt słodki i maślany... już wiem, ze nie spróbuję. Po za tym najbliższa Alma i tak jest bardzo daleko.
    Jesteś już 3-ciej liceum czy 4-tej technikum?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo, ale jak bywam u dziadków, to sporadycznie do niej wpadam. ;)
      3 liceum. Nie wiem kiedy to zleciało. :o

      Usuń